sobota, 29 listopada 2014
Wyjście spacerkiem do garażu po samochód i dalej do centrum najpierw na pocztę wysłać prezenty. Dalszym celem był sklep z dywanami gdzie kupiliśmy dywanik dla Ani. Odwiedziliśmy "KFM" oraz "Merkury Market"rozglądając się za łóżeczkiem, tapetami. Dalszym punktem był "drzewiarz" w którym zorientowaliśmy się w sprawie łóżeczka chwilę rozmawiając. Po wszystkim doszliśmy do nieopodal znajdującego się "Dr.Oetker" gdzie zjedliśmy po ciastku i pączku, a Ania bułce z posypką. Powrót na Pl.Wolności do samochodu, a wcześniej do sklepiku "Benedyktyńskiego". Powrót do domu na obiad w trakcie jazdy sen Ani. Drugi wyjazd do "Castoramy" celem zobaczenia asortymentu z wcześniej wymienionych rzeczy, tylko zakup żarówki do okapu i świetlówki pod szafkę gdyż sięowe spaliły. Powrót do domu na kolację, po drodze zakupy w "Pasażu Świętokrzyskim", właściwie to "E.Leclerc'u" i do domu tatko z Anią mamcia tylko nas podwiozła, a sama odprowadziła samochód do garażu. SOBOTA, 29 LISTOPADA 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz