Spacerkiem do garazu po samochód i nim do "Real'a" na zakupy, a stamtąd jeszcze do pracy mamci i na stację zatankować. Następnie szybko do domu, gdyż tatko do pracy, a Ania zasnęła i spała. Z okazji imienin sąsiadki razem z mamą na uroczystość poszły z prezentem, następnie po rowerek do garażu, ale odprowadzić samochód już mamcia musiała sama pod obecność babci. PIĄTEK, 03 PAŹDZIERNIKA 2014
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz