Zaraz z rana na mszę i procesję z racji Bożego Ciała, potem do domu po posiłek i napoje spotkanie z Konradkiem i jego rodzicami, którzy mieszkają piętro niżej. drugie wyjście spacerkiem popołudniowym w kierunku Białogonu i dojście do dziadków na poczęstunku i po nim odwiezieni zostaliśmy przez dziadka Stanisława prosto do domu. CZWARTEK, 19 CZERWCA 2014
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz