piątek, 13 czerwca 2014

Spacerkiem do garażu po samochód i dalej już nim do centrum. Najpierw wizyta w PZU, parking i od razu do wujka Arka, ale go nie zastaliśmy, bo był w "terenie" kolejnym była kasa w sieci komurkowej i info, , następnie piekarnia, a tam chleb i ciastka, sklep rowerowy gdzie tatko kupił dętkę, sklep obuwniczy gdzie kupili mi rodzice butki, powrót pod samochód i jeszcze wizyta u Arka, ale nadal go nie było. Zatem celem głównym była "Galeria ECHO", a w niej "TESCO" gdzie też zrobiliśmy zakupy, a stamtąd prosto do domu gdyż tatko miał do pracy na 2-gą zmianę. Z powodu opadów deszczu i chłodu dzisiaj drugiego wyjścia nie udało się zrealizować. PIĄTEK, 13 CZERWCA 2014

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz