Do garażu, a następnie do centrum i do pracy mamy potem z wizytą do cioci Basi. Z powodu braku miejsca nie zaliczamy sklepu i kiosku za to podjeżdżamy pod "Biedronkę" i robimy zakupy i szybko do domu, aby zdążyć z jedzeniem i wyjściem tatki do pracy. ŚRODA, 28 MAJA 2014
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz