sobota, 27 lipca 2013

Spacer wczesny przed dużym prażeniem południowym słońca w stronę kamieniołomu obok kościoła wzdłuż ulicy zaglądnięcie do "Gammy" po drożdżówki, dalej po drodze do "Domu chleba" następnie jeszcze do pobliskiego "ABC" zaczekanie na mamę, aż zaniesie owe zrobione zakupy w ogródku zabawowym, dalszą częścią spaceru było przejście przez osiedle i dojście do torów kolejowych gdzie Ania przysnęła gubiąc kapelusik o czym się przekonaliśmy robiąc przystanek na ławeczce stacji Kielce Czarnów gdzie chwilkę posiedzieliśmy i puszczając dwa składy pociągów transportowego i osobowego, które to wcale nie wybudziły naszej małej ze snu, ale jak już się przebudziła powstaliśmy i skierowaliśmy się w stronę domku. Po drodze znaleźliśmy naszą zgubę zawieszoną przez kogoś na krzewku oraz jeszcze raz zaglądnęliśmy do "ABC" po napoje po czym już tylko krok dzielił nas od wspomnianego celu, czyli domku do którego po chwili dotarliśmy. Drugie wyjście tym razem już w znacznym popołudniowym chłodzie skierowaliśmy prosto do "Galerii Świętokrzyskiej" i "E.Leclerc'a" na małe zakupy następnie do apteki i już na zewnątrz pod namiot na parkingu zobaczyć "produkty sezonowe" stamtąd schodkami dalej przez osiedle w cieniu spotkaliśmy wujka po zamienieniu kilku słów udaliśmy się w dalszą drogę w stronę kamieniołomu następnie skierowaliśmy się w stronę domu i po drodze wstąpiliśmy do "Maciejki" , a tam spotkaliśmy małżeństwo znajomych na porę kolacyjną już byliśmy w domku. SOBOTA, 27 LIPCA 2013






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz