czwartek, 10 października 2013

Po osiedlu na początek do zespołu sklepów i punktów usługowych do serwisu komputerowego, ale już zamknięty był, to też powrót, aby zostawić komp. Następnie spacer wokół osiedla do Galerii Świętokrzyskiej po obuwie dla Ani. Zahaczyliśmy o CCC i zakup bucików zimowych Lasocki potem GEOX i zakup tejże firmy bucików na wiosna-jesień. Zaglądnęliśmy też do E.Leclerc'a na małe zakupy spożywcze. Po wszystkim podążyliśmy już w stronę domu na porę kolacyjną, która się powoli zbliżała, po drodze spotkaliśmy Kondradka wraz z rodzicami. CZWARTEK, 10 PAŹDZIERNIKA 2013

Wypad do centrum i parkowanie w Galerii Korona stamtąd do Radia Kielce gdzie mama miała spotkanie nagraniowe, a potem posiłek w tamtejszym barku. Następnie powrót o Korony i spacer po sklepach z obuwiem i rozglądnięcie się za asortymentem. Powrót do domu w trakcie zajazd z przerwą na posiłek Ani na pobliskim parkingu obok Domu Księży Emerytów i szkół podstawowej i gimnazjum. ŚRODA, 09 PAŹDZIERNIKA 2013

Wykorzystując bardzo przystępną jesienną aurę i słoneczną ciepłą porę wyruszyliśmy (przed domem spotkaliśmy sąsiadkę z piętra wyżej i sąsiadów spod nas rodziców kolegi Konrada starszego nieco ode mnie) po osiedlu na wędrówkę docelowo do "Galerii Świętokrzyskiej" do "Rossmanna" po zakupki dla mnie. Po drodze spotkaliśmy ciocię z jej córcią. Dalszą trasą był powrót również po osiedlu tym razem inną stroną co zrobiło się kółeczkiem wokół całego osiedla. Pogoda jak na tę porę ciepła, wymarzona i jak znalazł na spacer. WTOREK, 08 PAŹDZIERNIKA 2013

sobota, 27 lipca 2013

Spacer wczesny przed dużym prażeniem południowym słońca w stronę kamieniołomu obok kościoła wzdłuż ulicy zaglądnięcie do "Gammy" po drożdżówki, dalej po drodze do "Domu chleba" następnie jeszcze do pobliskiego "ABC" zaczekanie na mamę, aż zaniesie owe zrobione zakupy w ogródku zabawowym, dalszą częścią spaceru było przejście przez osiedle i dojście do torów kolejowych gdzie Ania przysnęła gubiąc kapelusik o czym się przekonaliśmy robiąc przystanek na ławeczce stacji Kielce Czarnów gdzie chwilkę posiedzieliśmy i puszczając dwa składy pociągów transportowego i osobowego, które to wcale nie wybudziły naszej małej ze snu, ale jak już się przebudziła powstaliśmy i skierowaliśmy się w stronę domku. Po drodze znaleźliśmy naszą zgubę zawieszoną przez kogoś na krzewku oraz jeszcze raz zaglądnęliśmy do "ABC" po napoje po czym już tylko krok dzielił nas od wspomnianego celu, czyli domku do którego po chwili dotarliśmy. Drugie wyjście tym razem już w znacznym popołudniowym chłodzie skierowaliśmy prosto do "Galerii Świętokrzyskiej" i "E.Leclerc'a" na małe zakupy następnie do apteki i już na zewnątrz pod namiot na parkingu zobaczyć "produkty sezonowe" stamtąd schodkami dalej przez osiedle w cieniu spotkaliśmy wujka po zamienieniu kilku słów udaliśmy się w dalszą drogę w stronę kamieniołomu następnie skierowaliśmy się w stronę domu i po drodze wstąpiliśmy do "Maciejki" , a tam spotkaliśmy małżeństwo znajomych na porę kolacyjną już byliśmy w domku. SOBOTA, 27 LIPCA 2013